sobota, 23 sierpnia 2014

Sea Park + Labirynt Łeba

Kolejna część moich wakacyjnych wspomnień, czyli...

SEA PARK + LABIRYNT ŁEBA
_____________________

Sea Park był pierwszym miejscem, które miałam okazję zwiedzić.
Pojechałam tam już drugiego dnia mojego pobytu nad morzem.
Pogoda była średnia, absolutnie nie było mowy o plażowaniu,
Dlatego pomysł na zwiedzenie tego miejsca był niemalże idealny :)

Początkowo byliśmy w 'małym' błędzie..
Szliśmy święcie przekonani, że zdołamy dojść tam na pieszo.
Później jednak ktoś nas uświadomił, że czekałaby nas baaardzo dłuuuga podróż,
Więc skorzystaliśmy z busa.
______________

Miejsce niby fajne, ale chyba nie warte swojej ceny.
Bilet normalny kosztował 24 zł, ulgowy 17 zł,
A w ich cenie było: Fokarium, Oceanarium Prehistoryczne 3D, Muzeum Marynistyczne,
Park Makiet Zwierząt Morskich, Park Miniatur Latarni Morskich i Park Zręcznościowo-Linowy.

Bardzo mi się tam podobało, spędziłam miło czas z rodziną,
I zrobiliśmy duużo, duuużo zdjęć.
Dodatkowo trafiliśmy akurat na godzinę karmienia fok :)













_______________________________

Labirynt Łeba jest kolejnym miejscem, z którego mam bardzo fajne wspomnienia :)
Pełno krzaków, przed które trzeba się przedrzeć, aby dotrzeć do mety.
Dużo ludzi, wraz z biletem wstępu, kupowało również mapkę, dzięki której bez problemu można przejść cały labirynt nie gubiąc się,
Ale my postawiliśmy na zabawę, i tej mapki nie kupiliśmy.. :)

Zdarzały się momenty, w których uświadamialiśmy sobie, że chodzimy.. w kółko.
Czasem na prawdę trudno było znaleźć prawidłową drogę,
Ale właśnie na tym to polega :)

W labiryncie są cztery ''punkty'' do których należy dojść, aby przejść poprawnie całą drogę.
Przy każdym z nich są tabliczki z gratulacjami, że udało Nam się tutaj dojść :D
Na prawdę fajne miejsce.

Aaaa jak zwykle, po drodze do.. w sumie każdego miejsca - coś, czego ominąć nie mogę, czyli CYMBERGAJ! ♥











środa, 20 sierpnia 2014

Wydma Łącka


Hej ! :)

Tak, jak zapowiedziałam w poprzednim poście,
Postanowiłam zdać Wam relację z miejsc,
Które miałam okazję zwiedzić podczas tegorocznych wakacji ♥

Na dzisiaj przygotowałam relację z WYDMY ŁĄCKIEJ :)
________________________

Jak już wiecie, wakacje spędzałam w Łebie.
Od Łeby, do Wydmy Łąckiej jest ok. 8,5 km,
Co jest dosyć sporym kawałkiem drogi.
Można tam dojechać Melexami, czyli takimi jakby autkami - busikami,
Ale ich cena wcale nie jest atrakcyjna.. :)
Być może, dla jednej, czy dwóch osób, wydatek spory by nie był (ok. 20-25 zł za osobę)
Ale Nas wszystkich było 5, także postanowiliśmy IŚĆ NA PIESZO!
Na początku nie było źle, nogi nie bolały, i szło się całkiem przyjemnie.
Ale już po przejściu ok. 3-4 km zrobiło się troszkę trudniej.

Pogoda nie do końca Nam sprzyjała.
Co jakiś czas lekko padało, przez co jeszcze gorzej się szło.
Na szczęście droga, którą szliśmy wiodła przez Park Narodowy,
Także było dużo drzew, które w jakiś sposób przed tym deszczem Nas chroniły :)

Kiedy w końcu doszliśmy, zdałam sobie sprawę, że na prawdę było warto!
Widoki przepiękne. Czułam się dosłownie jak na pustyni :D
W jednej chwili zapomniałam o tym, jak długą podróż musiałam przetrwać, żeby się tu znaleźć,
I podziwiałam wszystko, co widziałam dookoła.












Minęło trochę czasu, i trzeba było wracać.
No to co - Przede mną było kolejne 8,5 km drogi.

Postanowiliśmy wrócić plażą- żeby szło się przyjemniej.
Z reguły szybciej się wraca, niż idzie,
Ale droga do domu tak straaaasznie mi się dłużyła.. :)
W pewnym momencie musiałam zrobić sobie przerwę, ponieważ moje nogi odmówiły mi posłuszeństwa,
Padłam na piasek, i po prostu odpoczywałam..

Kiedy już [Jakimś cudem] doszłam do domu - przez 3 godziny nie ruszałam się kanapy ♥




Warto, na prawdę warto.. :)
Jeśli kiedyś będziecie mieli okazję tam iść, to nie rezygnujcie, IDŹCIE, CHOĆBY NA PIESZO ♥ 

piątek, 15 sierpnia 2014

Powrót z Łeby

 Czeeeeść ! :)

Wiem, wiem - Straaasznie dawno mnie tu nie było..
Po powrocie z wakacji jakoś nie miałam czasu ogarnąć tych wszystkich zdjęć,
Potem jakoś mi się nie chciało, albo nie miałam czasu,
No i tak minął ponad miesiąc od poprzedniego posta. ; o
Ale już jestem, przybywam do Was z nowym postem - a w nim - co nie co o moim wypoczynku :)
____________________________

A więc jak już wiecie z ostatniego posta - byłam w Łebie.
Piękne, nadmorskie miasto, w którym aż roiło się od wczasowiczów.
Udało mi się trafić na piękną pogodę.
Tylko pierwszy dzień był deszczowy
(aczkolwiek i tak spędziłam go w domku, odsypiając podróż)
A reszta - mega słoneczne, gorące dni,
Dzięki czemu można było kąpać się w morzu, i opalać ♥
Co prawda moja opalenizna powiedziała mi ''pa pa'' i odeszła wraz z moją schodzącą skórą,
Ale najważniejsze jest to, że przywiozłam stamtąd mnóstwo wspaniałych wspomnień,
I peeeeełno zdjęć (bo aż 900!) :D
Dzisiaj pokażę Wam tylko kilka z nich,
Ponieważ mam już plany na następne posty!

Byłam w wielu fajnych miejscach, do których, moim zdaniem, warto wpaść,
Dlatego następne wpisy będą dotyczyły właśnie tych miejsc.
Troszkę je Wam opiszę, pokażę z nich zdjęcia,
I mam nadzieję, że uda mi się choć trochę przybliżyć Wam klimat tych wakacji.